
Byli dyrektorzy Action i Pepco dołączają do ZEME

Byli dyrektorzy Action i Pepco dołączają do ZEME
Spółka ZEME obsługująca w zakresie gospodarki odpadowej przemysł i sieci handlowe, w tym takie firmy takie jak Eurocash, Dealz czy Żabka, przyspiesza swój rozwój dzięki zaangażowaniu nowych inwestorów.
Do firmy dołączają dwaj doświadczeni menedżerowie stojący za sukcesami jednych z największych sieci retailowych w regionie. Sławomir Nitek, były dyrektor generalny Action Polska, oraz Matthew Lythgoe, były CFO Grupy Pepco, zdecydowali się wesprzeć ZEME od strony doradczej oraz kapitałowej, dołączając do grona inwestorów spółki. To ważne wzmocnienie nie tylko kompetencyjne, ale i strategiczne - szczególnie w kontekście planowanej ekspansji i dalszego skalowania działalności spółki.
Wiedza i doświadczenie z rynku retail
Sławomir Nitek to menedżer z ponad 20-letnim doświadczeniem w obszarze handlu. Przez ostatnie lata odpowiadał za dynamiczny rozwój sieci Action w Polsce - od wprowadzenia marki na rynek, przez budowę struktur operacyjnych, aż po ekspansję do ponad 300 sklepów w całym kraju oraz rozwój biznesu w Czechach, na Słowacji i w Austrii. Wcześniej był związany między innymi z Netto.
Jak sam przyznaje, decyzja o zaangażowaniu się w ZEME była efektem osobistych obserwacji i praktycznych doświadczeń. – Gdy po raz pierwszy usłyszałem o ZEME, od razu zrozumiałem, że spółka rozwiązuje problem, z którym przez lata mierzyłem się w dużych organizacjach. Gospodarka odpadami to obszar wymagający, złożony pod względem regulacyjnym, proceduralnym i organizacyjnym, a jednocześnie często pozbawiony odpowiednich zasobów wewnętrznych. ZEME upraszcza ten proces, automatyzując działania, porządkując dokumentację i przejmując znaczną część odpowiedzialności operacyjnej. To rozwiązanie, którego sam kiedyś szukałem. Dlatego zdecydowałem się nie tylko objąć rolę doradczą, ale również zaangażować kapitałowo, bo wierzę w potrzebę i skalowalność tego modelu. – komentuje Sławomir Nitek.
Finanse, strategia, skalowalność
Z kolei Matthew Lythgoe to ekspert z wieloletnim doświadczeniem w zarządzaniu finansami, budowaniu strategii i skalowaniu organizacji. Jako CFO Pepco Group, współtworzył ekspansję jednej z najszybciej rozwijających się sieci detalicznych w Europie, a wcześniej zdobywał doświadczenie m.in. w PwC. Obecnie pełni także rolę doradcy strategicznego w funduszach private equity. W ZEME będzie wspierał strategiczny rozwój spółki oraz projektowanie skalowalnych modeli biznesowych dedykowanych segmentowi retail.
– Z perspektywy mojego doświadczenia jako CFO, gospodarka odpadami to nie tylko kwestia kosztów, choć te nadal mają ogromne znaczenie. W retailu nawet drobne oszczędności per sklep mogą przekładać się na setki tysięcy złotych w skali całej sieci. ZEME pozwala te oszczędności realnie wygenerować, a przy tym odciąża zespół operacyjny. Co więcej, wpisuje się w cele ESG, które dziś są często równie istotne, jak rentowność. Zdecydowałem się dołączyć do ZEME również jako inwestor, bo widzę spółkę z solidnym produktem, działającą w rosnącym rynku i z zespołem, który naprawdę rozumie potrzeby klientów. – komentuje Matthew Lythgoe.
Cyfrowa rewolucja w zarządzaniu odpadami
Dla firm z sektora retail zarządzanie odpadami przestaje być marginalnym tematem, a coraz częściej staje się realnym wyzwaniem operacyjnym, kosztowym i wizerunkowym. Polska firma ZEME odpowiada na tę potrzebę, oferując innowacyjne i kompleksowe wsparcie w outsourcingu gospodarki odpadowej – od odbioru, przez logistykę, po dokumentację i raportowanie. Wszystko to wspierane jest przez autorską platformę ZEME 360, która pozwala zarządzać całym procesem w sposób zintegrowany i zgodny z przepisami, w tym integrację z bazą BDO, automatyzację zleceń odbioru, generowanie dokumentów KPO i KEO, a także monitorowanie wolumenów oraz dostęp do rynkowych indeksów cen surowców wtórnych.
Dzięki temu, firmy mogą znacząco ograniczyć koszty operacyjne, zredukować ryzyka i realizować cele w ramach strategii ESG. Z rozwiązań ZEME korzystają już m.in. Eurocash, Dealz czy Żabka, a spółka obsługuje dziś ponad 5000 lokalizacji w całej Polsce oraz intensywnie rozwija zarówno stronę operacyjną, jak i technologiczną, przygotowując się do dalszej ekspansji na rynku krajowym i zagranicznym.
- Zarządzanie odpadami w sieciach handlowych staje się coraz bardziej złożone i wymagające, szczególnie w kontekście planowanego wdrożenia systemu kaucyjnego. Mamy w związku z tym ambicję ustanowienia standardu rynkowego. Do tego potrzebne będzie połączenie mocnych kompetencji technologicznych z doświadczeniem i wyczuciem biznesowym. Sławomir i Matthew są dla nas strategicznym wzmocnieniem w tych obszarach – komentuje Kacper Adamowicz, CEO ZEME.
Odpady jako obszar strategiczny
Dołączenie do ZEME dwóch doświadczonych liderów branży retail to nie tylko znaczące wzmocnienie kompetencyjne, ale też wyraźny sygnał, że zarządzanie odpadami przestaje być jedynie technicznym i operacyjnym obowiązkiem. Coraz częściej postrzegane jest jako obszar strategiczny - taki, w którym przecinają się interesy regulacyjne, technologiczne i biznesowe. To właśnie tam rodzą się przewagi konkurencyjne, przez lepsze dane, niższe koszty, zgodność z przepisami i realny wpływ na realizację celów ESG. W tym kontekście polska spółka ZEME buduje nie tylko narzędzie operacyjne, ale partnerstwo wspierające transformację całych organizacji.

Czy to już czas, aby pozbyć się zalegających odpadów?

Czy to już czas, aby pozbyć się zalegających odpadów?
Kiedy przychodzi pora na tzw. wietrzenie magazynów odpadowych? Czy odpady można przechowywać „w nieskończoność”? Jakie konsekwencje czyhają na tych przedsiębiorców, którzy zapomną lub celowo przedłużą czas przechowywania odpadu?
Pamiętaj: 3 lata!
Jest to maksymalny dozwolony okres przechowywania odpadów w magazynach oraz placach magazynowych, jeżeli konieczność magazynowania odpadów wynika z procesów technologicznych lub organizacyjnych. Ponadto podmiot magazynujący musi wziąć pod uwagę terminy uzasadniające zastosowanie tych procesów, więc czas trzech lat należy traktować tylko jako najszerszy możliwy horyzont, ale nie będzie on taki sam dla każdego magazynującego.
Przykład: Odpad foliowy HDPE powstaje w procesie produkcji i jest następnie belowany, aby ostatecznie trafić do recyklera. Maksymalny czas magazynowania odpadu wynosi 3 lata od czasu jego wytworzenia do przetworzenia go u recyklera.
Uwaga: 1 rok!
Jeśli magazynujesz odpady, których nie da się przetworzyć w procesie odzysku, a mogą być one zagospodarowane jedynie poprzez składowanie na składowisku odpadów, to dozwolony czas na ich magazynowanie wynosi jedynie 12 miesięcy. W tym czasie magazynujący powinien zebrać odpowiednią ilość odpadu, która zostanie przekazana dalej. Nawet jeśli się to nie uda – odpadu trzeba się pozbyć.
Przykład: W wyniku produkcji kosmetyków powstają osady z zakładowej oczyszczalni ścieków, które ze względu na swój skład mogą być przekazane wyłącznie na składowisko odpadów. Odpad ten magazynowany jest w mauzerach. Wytwórca tego odpadu musi przekazać go kolejnemu posiadaczowi w taki sposób, aby maksymalnie w ciągu roku od daty jego wytworzenia, został zagospodarowany przez podmiot posiadający zezwolenie na unieszkodliwianie odpadów poprzez ich składowanie.
Zapamiętaj: okresy magazynowania się łączą!
Wskazane wcześniej okresy – 3 lata i 1 rok – są liczone łącznie dla wszystkich kolejnych posiadaczy danego odpadu, począwszy od wytwórcy, a skończywszy na podmiocie przetwarzającym dany odpad. Tym samym w procesie logistycznym musimy brać pod uwagę interesy i możliwości kolejnych podmiotów przejmujących od nas odpad. Jeśli będziemy zwlekać, to powinniśmy się liczyć z możliwością braku chęci odbioru odpadu od nas lub znacznie wyższymi cenami zagospodarowania.
Przykład: Przedsiębiorca sporadycznie wytwarza czyściwo i magazynuje je w kontenerze, dorzucając co jakiś czas kolejne później wytwarzane. W ten sposób chce uzyskać ekonomicznie uzasadnioną partię transportową. NIestety czas od wytworzenia pierwszego czyściwa, które znajduje się w tym kontenerze, zgodnie z jego prowadzoną ewidencją odpadów wynosi już 2 lata 11 miesięcy i 15 dni. Po tym czasie decyduje się szybko przekazać cały kontener z czyściwem. Niestety pozostały czas (ok. 2 tygodni), nie pozwala odbierającemu na sprawne przeprowadzenie działań logistycznych w normalnym trybie. W związku z tym cena za odbiór jest kilkukrotnie wyższa, niż standardowo.
Kara: do 1 miliona złotych!
Pilnowanie terminów jest o tyle istotne, że za przekroczenie wyznaczonych okresów magazynowania, mogą zostać naliczone dość wysokie kary administracyjne. Ich wysokość wynika z obowiązującej Ustawy o odpadach i obecnie zamyka się w widełkach nawet do 1 miliona złotych, oczywiście w zależności od skali problemu.
Co należy zrobić? To warto wdrożyć:
- Pamiętaj, aby sumiennie prowadzić dokumentację odpadową, zwracając uwagę na wszystkie daty związane z początkiem wytworzenia odpadu.
- Rozsądnie planuj procesy produkcyjne, dostawy i przestrzeń magazynową, aby w możliwie krótkim terminie, sprawnie rotować odpadami.
- Co kwartał przeprowadzaj dużą, pełną kontrolę magazynów, aby mieć pełen wgląd w sytuację. Sporządzaj raporty wewnętrzne.
- Na koniec roku postaraj się dodatkowo rozpoznać, które odpady wymagają uwagi i przeznaczenia do przekazania kolejnemu posiadaczowi. Staraj się pozbyć nawet mniejszych ilości odpadów, a następnie lepiej zaplanuj działania w kolejnym roku.
- Skorzystaj z ZEME 360, aby zamówienie transportu odpadu, a także całościowej, atrakcyjnej rynkowo wyceny zagospodarowania, było możliwie najszybsze. W tym celu kliknij poniższy baner i dodaj swój odpad do wyceny.
.webp)
![DPR w 2025: co to jest, kogo dotyczy, co się zmieniło [AKTUALIZACJA, porównanie z latami 2023-2024]](https://cdn.prod.website-files.com/686034042ec8dce316eb4275/690d454e638a457a2370fce4_placeholder-600x400.png)
DPR w 2025: co to jest, kogo dotyczy, co się zmieniło [AKTUALIZACJA, porównanie z latami 2023-2024]
![DPR w 2025: co to jest, kogo dotyczy, co się zmieniło [AKTUALIZACJA, porównanie z latami 2023-2024]](https://cdn.prod.website-files.com/686034042ec8dce316eb4275/690d454e638a457a2370fce4_placeholder-600x400.png)
DPR w 2025: co to jest, kogo dotyczy, co się zmieniło [AKTUALIZACJA, porównanie z latami 2023-2024]
Artykuł zawiera zaktualizowane dane na 2025 rok, a także archiwalną informację o pierwotnym stanie rynku DPR w grudniu 2023 i pierwszych miesiącach 2024 roku. Ponadto artykuł zawiera uniwersalne wiadomości na temat DPR i EDPR.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czym jest obowiązek osiągania odpowiednich poziomów recyklingu, kto go musi przestrzegać?
- Jaką rolę w tym procesie odgrywają dokumenty DPR i czym one są?
- Dlaczego ceny związane z recyklingiem opakowań poszybowały w górę?
- Dlaczego dokumentację trzeba wystawiać w formie papierowej, jaki jest stan prawny i kiedy można się spodziewać zmian?
- Jak wyglądała sytuacja rynkowa pod koniec 2023 roku i jak zmieniła się w 2024?
- Czy w 2025 roku zostanie uruchomiona sekcja DPR w BDO i zniknie obowiązek obrotu dokumentacją papierową?
- W jaki sposób już dziś można ułatwić sobie wnioskowanie lub wystawianie dokumentów potwierdzających recykling? Czy istnieje cyfrowe narzędzie do ich obsługi?
- Zarabianie na DPR – czy w 2025 roku jest to jeszcze możliwe?
Artykuł powstał przy współpracy z ekspertką ZEME, Anną Michalską-Gawin.
Podstawowa wiedza na temat dokumentów potwierdzających recykling
W kolejnych trzech akapitach przedstawiamy informacje dotyczące DPR w pigułce. To podstawowa wiedza – jeśli chcesz ją rozszerzyć, skorzystaj z naszego darmowego ebooka.

Magazynowanie odpadów niebezpiecznych – przepisy w 2023 roku

Magazynowanie odpadów niebezpiecznych – przepisy w 2023 roku
Odpady niebezpieczne dla szerszej publiczności będą znane głównie z przekazów medialnych opracowywanych przez dziennikarzy. Padają wtedy określenia takie jak „niebezpieczne dla człowieka”, „zagrażające życiu”, „toksyczne dla środowiska” etc. Właśnie z takimi odpadami – skutecznie i w zgodzie z prawem – muszą każdego dnia radzić sobie średnie i duże przedsiębiorstwa. I robią to świetnie, o ile na bieżąco śledzą stan prawny, mają dobrych doradców, dopracowaną logistykę i odpowiednio przygotowane hale wraz z infrastrukturą – wtedy o żadnym zagrożeniu nie będzie mowy. O czym zatem muszą pamiętać ci, którzy generują bądź stykają się z niebezpiecznym odpadem i muszą zatroszczyć się o jego magazynowanie?
W tym artykule określimy:
- definicję odpadów niebezpiecznych;
- akty prawne regulujące ich magazynowanie;
- przykłady przedsiębiorstw, które powinny wdrożyć wytyczne;
- zasady magazynowania;
- oraz to, gdzie szukać wsparcia w tym zakresie.
Celem jest zebranie informacji w przystępnej i skondensowanej formie – pamiętaj, że w przypadku tak ważnego tematu każda sytuacja wymaga indywidualnej oceny i konfrontacji z obecnym stanem prawnym.
Czym są odpady niebezpieczne? Czy wolno je magazynować?
Najprostsza definicja, która stara się zbudować fundamenty pod zrozumienie tematyki odpadów niebezpiecznych, jest prezentowana przez GUS:
„Odpady, które ze względu na swoje pochodzenie, skład chemiczny, biologiczny, inne właściwości i okoliczności stanowią zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzi albo dla środowiska.”
Czy jest to wystarczające z punktu widzenia przedsiębiorcy, posiadającego kilka hal, rozproszoną logistykę i produkcję cechującą się dużą zmiennością? W żadnym wypadku, bo wciąż nie ma jasności co do tego, jaki odpad można uznać za szkodliwy, a który do tego grona się nie kwalifikuje – to nie może podlegać indywidualnej ocenie. Dlatego lepiej jest spojrzeć do artykułu szóstego ustawy o odpadach.
„Odpadami niebezpiecznymi są odpady wskazane w katalogu odpadów, określonym w przepisach wydanych na podstawie art. 4 ust. 3, jako odpady niebezpieczne, z zastrzeżeniem art. 7.”
Mamy zatem bezpośrednie odwołanie do katalogu odpadów, z którym zdecydowanie warto się zapoznać, poszukując konkretnych informacji. Pozostaje zatem odpowiedzieć na drugie pytanie z nagłówka – czy można magazynować odpady niebezpieczne? Oczywiście! Wręcz należy to zrobić i to w sposób odpowiedni względem konkretnego odpadu. Również tak, aby był on prawidłowo przygotowany do dalszego transportu, do zakładu przetwarzającego dany rodzaj odpadów.
Wykaz aktów prawnych dotyczących magazynowania niebezpiecznych odpadów (stan prawny: wrzesień 2023)
Poniżej prezentujemy małą ściągę dla osób chętnych do zapoznania się z najważniejszymi aktami prawnymi związanymi ze sprawą. Zadajemy także pytanie naszej ekspertce, Annie Michalskiej-Gawin, Environment Manager w ZEME.
- Wspomniana wcześniej ustawa o odpadach, w której w obwieszczeniu Marszałka Sejmu znajdziemy definicję odpadu niebezpiecznego oraz wiele cennych informacji, w tym o możliwości dokonania zmiany klasyfikacji odpadów,
- Dokument rozporządzenia Komisji UE, nr. 1357/2014 z dnia 18 grudnia 2014, określający między innymi właściwości odpadów, które czynią je niebezpiecznymi,
- Rozporządzenie Ministra Klimatu z dnia 3 stycznia 2020, (Dz.U. 2020 poz. 10), w którym znalazł się pełen katalog odpadów
- oraz bardzo ważne rozporządzenie Ministra Klimatu z dnia 11 września 2020, (Dz.U. 2020 poz. 1742), dotyczące szczegółowych wymagań dla magazynowania odpadów.
Od czego najlepiej zacząć? Jak nie zgubić się w gąszczu przepisów, aby krok po kroku zidentyfikować posiadane odpady niebezpieczne, a później zacząć je odpowiednio magazynować? Które akty prawne są najważniejsze?
Oczywiście pierwszym krokiem jest konieczność odpowiedzenia sobie na pytanie, czy w ogóle mamy do czynienia z odpadem niebezpiecznym. Owszem w ustawie o odpadach zawarta jest definicja, ale ta z kolei odsyła nas do kolejnych aktów prawnych. Możemy z nich jednak wypunktować trzy najważniejsze rzeczy, które mogą pomóc we właściwej kwalifikacji odpadów:
- Odpady niebezpieczne oznaczają odpady wykazujące co najmniej jedną spośród właściwości niebezpiecznych (tj. wybuchowe, utleniające, łatwopalne, drażniące działanie (drażniące na skórę i powodujące uszkodzenie oczu), działające toksycznie na narządy docelowe lub zagrożenie spowodowane aspiracją, ostra toksyczność, rakotwórcze, żrące, zakaźne, działające szkodliwie na rozrodczość, mutogenne, uwalniające gazy o ostrej toksyczności, uczulające, ekotoksyczne, odpady mogące wykazywać niebezpieczne właściwości wymienione powyżej, które nie były bezpośrednio widoczne w odpadach pierwotnych.).
- Przekroczenie wartości granicznych stężeń substancji niebezpiecznych (składników
wymienionych w zał. 4 Ustawy o odpadach) może powodować, że odpady są odpadami niebezpiecznymi. - Odpadami niebezpiecznymi są odpady wskazane w katalogu odpadów tzw. z gwiazdką “*” na końcu, pamiętając o podstawowej zasadzie, aby właściwie określić źródło powstawania danego odpadu.
Jeśli już będziemy wiedzieli, że mamy do czynienia z odpadem niebezpiecznym, wówczas należy się skupić na ostatnim z wymienionych wcześniej aktów prawnych (rozporządzenie dotyczące szczegółowych wymagań dla magazynowania odpadów), ponieważ w nim tak naprawdę znajdziemy konkretne informacje, w jaki sposób magazynować te odpady, chociaż dla niektórych rodzajów odpadów (które mogą być niebezpiecznymi) przewidziane są odrębne akty prawne, które to regulują np.:
- ustawie z 24 kwietnia 2009 r. o bateriach i akumulatorach,
- ustawie z 11 września 2015 r. o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym,
- ustawie z 20 stycznia 2005 r. o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji,
- rozporządzeniu Ministra Zdrowia z 5 października 2017 r. ws. szczegółowego sposobu postępowania z odpadami medycznymi,
- rozporządzeniu Ministra Gospodarki z 5 października 2015 r. ws. szczegółowego sposobu postępowania z olejami odpadowymi,
- rozporządzeniu Ministra Zdrowia z 21 października 2016 r. ws. wymagań i sposobów unieszkodliwiania odpadów medycznych i weterynaryjnych,
- Rozporządzeniu Ministra Rozwoju z 21 stycznia 2016 r. ws. wymagań dotyczących prowadzenia procesu termicznego przekształcania odpadów oraz sposobów postępowania z odpadami powstałymi w wyniku tego procesu,
- Rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 19 lutego 2020 r. ws. wymagań w zakresie ochrony przeciwpożarowej, jakie mają spełniać obiekty budowlane lub ich części oraz inne miejsca przeznaczone do zbierania, magazynowania lub przetwarzania odpadów.
Kto musi podporządkować się tym wytycznym? Przykłady przedsiębiorstw

Sprzedajesz, importujesz, wytwarzasz sprzęt elektroniczny lub elektryczny? To oznacza, że masz pewne obowiązki

Sprzedajesz, importujesz, wytwarzasz sprzęt elektroniczny lub elektryczny? To oznacza, że masz pewne obowiązki
Ostatnio wraz z ekspertami ZEME przyglądamy się różnym sytuacjom rynkowym, które obligują przedsiębiorcę do stosowania obowiązków wynikających z konkretnych ustaw. Poruszyliśmy już między innymi bardzo popularny
Wraz z ekspertką odpowiemy na następujące pytania:
- Które ustawy warto znać?
- Kiedy możemy mówić o wprowadzaniu sprzętu na rynek?
- Jakie są obowiązki wprowadzającego?
- Kto i ile musi zapłacić za swoje działania na rynku?
- Czy istnieje sposób, aby uzyskać zwolnienie z wykonywania powinności?
Tym samym celem artykułu jest przeprowadzenie czytelnika krok po kroku przez definicje, obowiązki i konsekwencje prawne. Na najtrudniejsze pytania i nietypowe problemy odpowiada nasza ekspertka, Anna Michalska-Gawin, Environment Manager w firmie ZEME. Zapraszamy do lektury!
Jedna branża, dwa akty prawne, wspólny cel
Jako pierwszą podpowiedź i swego rodzaju „mapę drogową” prezentujemy dwa dokumenty, na których opiera się cały artykuł:
- Ustawa z dnia 11 września 2015 r. o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym,
- Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 14 czerwca 2018 r. w sprawie szczegółowych stawek opłaty produktowej dla grup sprzętu
Dodatkowo można do tego duetu włączyć jeszcze ustawę z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach, najszerzej traktującą np. o tematach związanych z BDO. Analizując treść tych aktów, zarysuje nam się jasny obraz tego, jakie są obowiązki wprowadzających sprzęt na polski rynek i kim ci wprowadzający są.
Jaki cel przyświecał ustawodawcy? Przyczyną jest oczywiście konieczność dostosowania się polskiego prawodawstwa do unijnych dyrektyw. Bezpośrednim celem pozostaje uzyskanie odpowiednich poziomów recyklingu.
Trzy typowe sytuacje, w których wprowadzamy sprzęt na rynek
Aby rozwiać wątpliwości, prezentujemy trzy przykłady, w których obowiązki związane z wprowadzaniem sprzętu elektrycznego i elektronicznego na rynek stają się faktem, lub też nie.
Przykład 1 – Zakład produkujący elektroniczne dzwonki do drzwi
Pod Warszawą funkcjonuje fabryka, w której produkowane są gotowe, elektroniczne, bezprzewodowe dzwonki do drzwi. Wszystkie modele posiadają indywidualne oznaczenia i są sprzedawane pod własnym brandem. Powstają one wedle indywidualnego projektu z podzespołów sprowadzanych z Azji, a następnie są przekazywane do hurtowni, które rozdysponowują ten sprzęt dalej do punktów detalicznych. Przedsiębiorstwo produkujące jak najbardziej jest w tym przypadku podmiotem wprowadzającym sprzęt elektroniczny na rynek.
Przykład 2 – Duża sieć z AGD i RTV
W sklepie wielkopowierzchniowym sprzedawana jest elektronika użytkowa wraz z akcesoriami i pochodnymi. Całość towaru jest kupowana bezpośrednio z systemów dystrybucji. Właściciel tej sieci sklepów sprzedaje cały sprzęt bez wprowadzania zmian – ze znakiem towarowym i w komplecie otrzymanym od producenta i dystrybutora. Tym samym nie jest on wprowadzającym sprzęt elektryczny i elektroniczny na rynek, wprowadzenie odbywa się na wcześniejszym etapie.
Przykład 3 – Importer oczyszczaczy do powietrza
Firma z Poznania specjalizuje się w sprzedaży inteligentnych, elektronicznych oczyszczaczy powietrza. Sprzęty te sprowadza z Francji, a następnie na zasadach wyłączności na krajowym rynku rozprowadza je do hurtowni i do dużych dystrybutorów. Nie stosuje on własnych oznaczeń, posiłkując się rozpoznawalnym logo partnera z zagranicy. Jest to importer, który wprowadza do obrotu sprzęt elektroniczny.
Podsumowując: jeśli mamy do czynienia z (mającą siedzibę na terytorium Polski) osobą prawną, osobą fizyczną, jak również jednostką nieposiadającą osobowości prawnej, która produkuje i sprzedaje, albo sprzedaje (w obu przypadkach pod własnym znakiem towarowym i nazwą), lub też importuje i wprowadza do obrotu (z UE i spoza) sprzęt elektryczny lub elektroniczny, to niżej opisane obowiązki będą niezwykle istotne.
UWAGA! Nie ma znaczenia, czy sprzedaż sama w sobie odbywa się stacjonarnie, z udziałem pośredników, czy też online – wszystkie metody są traktowane na równi.
Pamiętaj, że temat dotyczy cię jeśli sprzedajesz:
- pod własną nazwą i znakiem towarowym,
- na rynku krajowym.
Jeśli importujesz, to nie ma znaczenia nazwa – import do Polski czyni cię wprowadzającym na rynek.
Gdy jesteś właścicielem średniego i dużego przedsiębiorstwa, które kupuje towar od polskiego dystrybutora i sprzedaje go, nie stosując własnych oznaczeń, to obowiązki wprowadzającego cię nie dotyczą.
Zanim przejdziemy dalej, pojawia się jeszcze jedno, bardzo istotne pytanie:
Znamy już sylwetkę wprowadzającego. Wiemy, że wprowadzający może być jednocześnie dystrybutorem, przy czym dystrybutor nie musi być wprowadzającym. Są zatem jakieś szczególne obowiązki dla samych dystrybutorów?
Już na wstępie muszę zaznaczyć, że pytanie dot. obowiązków dystrybutora sprzętu elektrycznego i elektronicznego jest na tyle szerokie, że zasługiwałoby na osobny artykuł. Spoglądając na najważniejsze obowiązki, to na pewno jest to konieczność udostępniania na rynku wyłącznie sprzętu wprowadzonego do obrotu przez wprowadzającego sprzęt, wpisanego do rejestru lub pochodzącego od producenta, który wyznaczył autoryzowanego przedstawiciela wpisanego do rejestru. Ponadto konieczność stosownego oznakowania go, a także umieszczenia w widocznym miejscu w punkcie sprzedaży informacji o punktach zbierania zużytego sprzętu. Natomiast w przypadku udostępniania na rynku sprzętu za pomocą środków porozumiewania się na odległość – do przekazania tych informacji w sposób umożliwiający zapoznanie się z nimi, w szczególności na stronie internetowej lub w formie komunikatu oraz udostępniania na rynku sprzętu wraz z dołączoną do niego stosowną informacją, w przypadku sprzętu przeznaczonego dla gospodarstw domowych.
Dystrybutor jest również obowiązany do informowania nabywców sprzętu o wysokości kosztów gospodarowania odpadami, jeżeli taką informację uzyskał od wprowadzającego sprzęt.
Ponadto należy zauważyć, że dystrybutora uznaje się za nieprofesjonalnego zbierającego zużyty sprzęt i w związku z tym ma kilka obowiązków np. musi nieodpłatnie odebrać zużyty sprzęt pochodzący z gospodarstw domowych w punkcie sprzedaży, o ile ten sprzęt jest tego samego rodzaju i pełnił te same funkcje, co sprzęt sprzedawany. Ponadto jeśli dostarcza nabywcy sprzęt przeznaczony dla gospodarstw domowych, to musi nieodpłatnie odebrać zużyty sprzęt w miejscu dostawy, o ile jest tego samego rodzaju i pełnił te same funkcje, co sprzęt dostarczony.
Jeśli natomiast prowadzi sklep o powierzchni sprzedaży wynoszącej co najmniej 400 m2 ze sprzętem przeznaczonym dla gospodarstw domowych, to musi nieodpłatnie przyjąć w tej jednostce lub w jej bezpośredniej bliskości (np. w pomieszczeniu gospodarczym czy magazynie) zużyty sprzęt z gospodarstw domowych. Dotyczy to sprzętu, którego żaden z zewnętrznych wymiarów nie przekracza 25 cm. Nie może uzależniać przyjęcia tej rzeczy od tego, czy klient kupi nowy sprzęt do gospodarstwa domowego.
Sześć najważniejszych obowiązków, o których musisz pamiętać
Gdy wiemy już, z jakich aktów prawnych wynika całe to „zamieszanie” i kto jest adresatem legislacyjnych postanowień, przejdźmy do samych obowiązków. Najpierw omówimy je najszerzej, wraz z ciekawymi komentarzami naszej ekspertki, a następnie skierujemy się w stronę „drogi na skróty”. Dzięki temu dowiesz się, jak może wyglądać samodzielne wykonanie obowiązków oraz które z nich możesz powierzyć organizacjom odzysku.
Po pierwsze: należy się zarejestrować
Standardowym krokiem pozostaje rejestracja firmy w rejestrze BDO. To podstawowe zagadnienie, które (z różnych powodów) dotyczy naprawdę bardzo szerokiej grupy przedsiębiorców: od małych sklepów internetowych, po wielkich producentów sprzętu. Sama rejestracja jest dość wygodna, bo można ją przeprowadzić przez internet, logując się na rządowej stronie z wykorzystaniem np. profilu zaufanego.
Niestety już sam formularz nie jest aż tak intuicyjny i zawiera kilka fragmentów, nad którymi się trzeba zastanowić. Warto też odpowiednio wcześnie dokonać wpłaty rejestracyjnej, która dla mikroprzedsiębiorców wynosi 100 zł, a dla pozostałych przedsiębiorców – 300 zł.
Po drugie: oznaczaj dokumenty sprzedaży
Od momentu, w którym twoja firma widnieje w rejestrze BDO, transakcje powinieneś oznaczać specjalnie przydzielonym, indywidualnym numerem BDO. Kiedyś był to nr rejestrowy GIOŚ, ale od czasu powstania BDO, to ono zastąpiło bazę danych podmiotów wprowadzających, zbierających czy przetwarzających sprzęt. Zaniechanie oznaczenia dokumentów nr BDO grozi kara od 10 000 zł. Numer powinno się umieścić na:

Wprowadzasz PRODUKTY w opakowaniach? Tych 5 obowiązków musisz spełnić, nawet jeśli o nich nie wiesz

Wprowadzasz PRODUKTY w opakowaniach? Tych 5 obowiązków musisz spełnić, nawet jeśli o nich nie wiesz
Jeszcze kilka lat temu o BDO słyszało niewielu. Obecnie świadomość osób prowadzących działalność gospodarczą znacznie wzrosła i to nie tylko wśród dużych przedsiębiorców. Również ci mający jednoosobowe firmy wiedzą, że wpis w BDO jest często konieczny. Czasem problem pojawia się wśród „rynkowych świeżaków”, którzy decydują się na księgowość we własnym zakresie i przy okazji giną pod natłokiem aktów prawnych, corocznych zmian i… obowiązków właśnie. Nie wszyscy odróżniają specyfikę wprowadzania na rynek opakowań, produktów w opakowaniach i związanych z tym powinności. Co ciekawe, wciąż pewne niejasności odnotowywane są również wśród potężnych graczy rynkowych. Dlatego dziś, wraz z ekspertką ZEME wyjaśniamy w najprostszy możliwy sposób kwestie obowiązków związanych z wprowadzaniem produktów w opakowaniach.
Z artykułu możesz się szybko dowiedzieć:
- Od czego zacząć? Jakie są dwa podstawowe obowiązki prowadzącego firmę?
- Czym się różnią wprowadzane na rynek opakowania od produktów w opakowaniach?
- Kim jest wprowadzający produkty w opakowaniach (wraz z przykładami)?
- O której ustawie trzeba pamiętać?
- Jakich 5 dodatkowych obowiązków wynika z ustawy?
- Co radzi ekspertka, aby nie dopuścić do popełniania zaniechań zarówno w małej, jak i dużej firmie?
Warto zapoznać się z poniższą treścią uważnie, śledząc tekst od początku do końca. Artykuł ten powinien rozwiać większość wątpliwości przedsiębiorcy, systematyzując najważniejsze kwestie.
Dwa najważniejsze obowiązki wprowadzającego produkty w opakowaniach
Już na samym wstępie musimy określić dwie sprawy, którymi przedsiębiorca musi zająć się w pierwszej kolejności. Są to:
- Uzyskanie wpisu do rejestru BDO.
Najlepsza wiadomość jest taka, że rejestr i system BDO funkcjonuje w całości w przestrzeni cyfrowej. Nie trzeba zatem wypełniać żadnych papierowych druczków, a całość formalności dopełnimy z poziomu rządowej strony internetowej. Pomocny okaże się ten adres internetowy, a jedyne, o czym należy pamiętać, to termin: rejestracji trzeba dokonać przed rozpoczęciem działalności, a jeśli jeszcze tego nie zrobiliśmy – zająć się tym niezwłocznie.
- Uiszczenie opłaty rocznej.
Przesadnym optymistą byłby ten, kto stwierdziłby, że powinności skończą się na wypełnieniu wniosku. Już na etapie jego składania trzeba mieć przygotowane w pogotowiu na opłatę rejestrową wolne 100 zł (w przypadku mikroprzedsiębiorców) lub też 300 zł (pozostali przedsiębiorcy). Kwoty te dotyczą m.in. (lecz nie tylko) wprowadzających na terytorium kraju produkty w opakowaniach, czyli całą główną grupę docelową w artykule.
To nie koniec obowiązków – każdy, kto uważa, że na tych formalnościach i jednej płatności w ciągu roku jego „przygoda z BDO” dobiegła końca, jest w poważnym błędzie. To właśnie w tym miejscu pojawia się najwięcej nieprawidłowości, a co za tym idzie, potencjalnych powodów do nałożenia kar. W tym miejscu nie będziemy się rozpisywać na ten temat, bo
Po czym poznać, że na rynek są wprowadzane produkty w opakowaniach?
Fundamentalną kwestią pozostaje to, kim tak naprawdę jest wprowadzający produkty w opakowaniach. Wiele osób mogłoby stwierdzić, że rzecz dotyczy TYLKO dużych zakładów produkcyjnych, wytwarzających i pakujących np. chemię gospodarczą albo żywność. I to jest BŁĄD, ponieważ… cóż, najlepiej będzie sprawdzić na przykładach:
Przykład 1: Sklep internetowy – niewielka księgarnia
Na początek weźmiemy pod lupę typową, małą działalność e-commerce. Może to być np. niewielka księgarnia internetowa, która pobiera w komis książki od dużych dystrybutorów, a następnie prowadzi sprzedaż za pomocą platformy aukcyjnej, własnej strony oraz mediów społecznościowych. Wysyłane do klientów książki są pakowane w ekologiczne, proste rollboxy (owijki) z automatycznym paskiem klejowym, a na wierzch przyklejana jest papierowa etykieta wysyłkowa. Ta księgarnia wprowadza na rynek produkty w opakowaniach!
UWAGA: Na zasadzie analogii można odnieść się tutaj do każdego innego, typowego sklepu internetowego: odzież, rękodzieło, kosmetyki, suplementy etc. Nierzadko produkty te mają już swoje opakowania, ale pakując je do wysyłki, właściciel sklepu internetowego dodaje do nich kolejne.
Przykład 2: Mały zakład produkcyjny – kowalstwo artystyczne
Niewielki zakład spawalniczy działa na rynku lokalnym, oferując przygotowanie ogrodzeń i elementów stalowych, wraz z późniejszym dostarczeniem ich do klienta w zasięgu do 100 kilometrów. Celem zabezpieczenia na czas transportu, właściciel zakładu owija gotowe elementy folią stretch oraz odgradza od siebie, stosując styropianowe lub kartonowe elementy stabilizujące. Ten zakład również wprowadza na rynek produkty w opakowaniach!
UWAGA: Ta sama zasada tyczy się np. stolarni wytwarzającej meble, które później odbierane są przez firmę kurierską, jak również wielu innych niewielkich działalności nastawionych na produkcję lokalną i ogólnopolską, pakujących swoje wytwory lub stosujących tego typu formę ochrony przed uszkodzeniem.
Przykład 3: Import chemii z Niemiec – firma handlowa
Pewna firma z magazynem w Szczecinie, wykorzystując swoje strategiczne położenie i logistyczne atuty, sprowadza z Niemiec w ilościach hurtowych chemię przeznaczoną dla gospodarstw domowych. Chemia ta dostarczana jest na paletach, w kartonowych opakowaniach zbiorczych. Całość jest jedynie magazynowana w Szczecinie, skąd (bez zmiany opakowań) trafia do sklepów na terenie województwa. W tym przypadku firma handlowa dokonuje importu chemii w opakowaniach na krajowy rynek, a następnie staje się wprowadzającym produkty w opakowaniach na polski rynek.
Czym zatem jest wprowadzanie opakowań (nie produktów w opakowaniach) na rynek?
Pozostaje nam do wyjaśnienia jeszcze jedna różnica, która ma znaczący wpływ na zakres obowiązków przedsiębiorcy. Trzeba bowiem wyróżnić:
- Podmiot wprowadzający opakowania na rynek,
- Podmiot wprowadzający produkty w opakowaniach.
Jak nietrudno się domyślić, ta pierwsza sytuacja będzie miała miejsce, kiedy mamy do czynienia z faktycznym producentem lub importerem opakowań. Przykładowo, będzie to firma, która:
- sama zajmuje się produkcją opakowań,
- kupuje opakowania na terenie UE i sprzedaje je w Polsce,
- sprzedaje opakowania w kraju.
Najprostszym rozróżnieniem będzie więc stwierdzenie, że wprowadzający opakowania zajmuje się sprzedażą pustych (samych) opakowań, a produkty w opakowaniach – ktoś, kto w dowolne opakowanie pakuje swoje produkty.
UWAGA: W tym momencie trzeba pochylić się jeszcze nad problematyką tego, czym jest opakowanie. Dla wielu będzie to po prostu karton, plastikowe pudełko, albo folia. Jednak ta definicja jest dużo szersza – nawet zwykła etykieta wysyłkowa jest wg przepisów opakowaniem!
Ta ustawa i rozporządzenia z nią związane powinny cię zainteresować
Najbardziej drobiazgowo temat zazwyczaj jest w stanie wyczerpać lektura odpowiedniego aktu prawnego. W tym przypadku będzie to ustawa z dnia 13 czerwca 2013 r. o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi (t.j. Dz. U. 2023 r. poz. 160).
Ostatnia zmiana (stan na maj 2023) miała miejsce pierwszego stycznia 2022. Temat jest jednak bardzo gorący i wymaga kolejnych wdrożeń i dostosowywania do realiów rynkowych, więc można spodziewać się kolejnych aktów prawnych. Więcej na ten temat wspominamy w osobnym wpi