
Zmiana ustawy o przeciwdziałaniu marnowaniu żywności

Zmiana ustawy o przeciwdziałaniu marnowaniu żywności
W 2025 roku jednym z najgorętszych tematów w branży odpadowej będzie marnowanie żywności. Jakich nowości trzeba spodziewać się w ustawie i jakie będą tego konsekwencje dla sieci handlowych?
W Polsce co roku marnuje się bardzo dużo jedzenia – jest to blisko pięć milionów ton. Za największą część odpowiadają gospodarstwa domowe, które mają 60% udziału w rynku. Co ciekawe, takie branże jak gastronomia i transport to zaledwie około 1%. Z kolei sieci handlowe według statystyk odpowiadają za 7% marnowania żywności w naszym kraju – można zatem spodziewać się, że ustawodawca będzie szukał polepszenia statystyk w tej części rynku.
Kogo dotyczą zmiany
Zanim omówimy dokładne propozycje zmian, warto wytłumaczyć, do jakich podmiotów są one kierowane. Przez pierwsze dwa lata obowiązywania ustawy z 19 lipca 2019 roku dotyczyła ona jedynie sklepów powyżej 400 m2. Od 19 września 2021 obowiązki dotyczą również sklepów powyżej 250 m2.
W 2025 najważniejsza modyfikacja pojawia się tuż obok wymogów związanych z metrażem. Do tej pory pewnego rodzaju „furtką” był zapis w ustawie, że minimum 50% przychodów sklepu o powierzchni większej niż 250 m2 musi pochodzić z handlu żywnością. W przypadku niektórych podmiotów był to – słusznie zauważony przez ustawodawcę – powód do nadużyć. Dlatego nowy projekt zakłada wykreślenie tego zapisu.
Nowelizacja ustawy będzie dotyczyła wszystkich handlujących żywnością, niezależnie od struktury przychodów.
Czym jest marnowanie żywności
Musimy też zastanowić się nad tym, czym dokładnie jest marnowanie żywności. Do tej pory mamy problem z interpretacją zapisów ustawy: co w sytuacji, gdy żywność ulega przeterminowaniu, a tym samym staje się odpadem o kodzie 16 03 80 (Produkty spożywcze przeterminowane lub nieprzydatne do spożycia)? Część przedsiębiorców czekała do upływu terminu ważności produktu, po czym uznawała, że jest on wolnym od opłat za marnowanie żywności odpadem, ponieważ nie został on wycofany ze względu na zbliżający się termin lub wady w wyglądzie. Takie dwie przyczyny do tej pory były wskazywane w ustawie z 2019 roku.
Dlatego nowy zapis będzie brzmiał: „Marnowanie żywności to wycofywanie z etapu dystrybucji żywności, która spełnia lub spełniała wymogi prawa żywnościowego […]”
Taka forma o wiele ściślej precyzuje obowiązki handlujących żywnością. To oznacza konieczność uiszczania opłat, które przy okazji również zostaną zwiększone. Ile trzeba będzie zapłacić za kilogram marnowanej żywności?
Opłaty i obowiązki
W projekcie nowej ustawy, która z dużym prawdopodobieństwem wejdzie już w 2025 roku, trzeba zwrócić uwagę na propozycje dotyczące kwot. Najważniejsza z nich to podwyższenie opłaty za kilogram marnowanej żywności – z 10 groszy do 50 groszy. Bez zmian pozostaje podstawa wyliczenia, czyli 90% całkowitej masy marnowanej żywności.
Przy okazji pojawiają się istotne obowiązki:
- Pierwszym z nich jest konieczność podpisania umowy do 31 grudnia (na cały kolejny rok) z organizacją pozarządową, zajmującą się nieodpłatnym odbiorem marnującego się towaru,
- Drugi to konieczność prowadzenia comiesięcznej ewidencji marnującej się żywności, ze wskazaniem na jej ilość i rodzaj,
- Trzeci to przestrzeganie maksymalnego progu odliczeń od opłaty, wynoszącego do 20% sumy kosztów kampanii, transportu i dystrybucji,
- Czwarty obowiązek, to ten dotyczący prowadzenia kampanii edukacyjno-informacyjnych w każdej jednostce,
- Piąty mówi o konieczności umieszczenia w sprawozdaniu finansowym oraz na stronie internetowej (jeśli jest prowadzona) informacji o wysokości należnej opłaty za marnowanie żywności.
Wśród tych obowiązków sporo znaków zapytania pojawia się w kontekście konieczności zawierania umów z NGO – o czym należy pamiętać?
Umowy z NGO
Trzeba podkreślić to raz jeszcze: przede wszystkim ustawa wprowadza nowy obowiązek, o którym nie można zapomnieć, a jest to konieczność podpisania umowy z organizacją pozarządową. Umowa ta będzie dotyczyć nieodpłatnego przekazywania niesprzedanego jedzenia. W przypadku rozwiązania takiej umowy, przedsiębiorca będzie miał tylko 14 dni na zawarcie nowej. Co istotne, można mieć współpracę z większą liczbą organizacji, a w takim przypadku rozwiązanie umowy z jedną nie warunkuje konieczności podpisywania z kolejną. Sama umowa nie może też dotyczyć napojów alkoholowych o zawartości alkoholu powyżej 1,2% oraz napojów alkoholowych będących mieszaniną piwa i napojów bezalkoholowych, w których zawartość alkoholu przekracza 0,5%.
Trzeba też pamiętać, że umową należy objąć wszystkie prowadzone przez przedsiębiorcę jednostki handlu.
Nowe kary
Przedsiębiorca musi też zwrócić uwagę na dwie nowe kary:
- 5000 zł za niezrealizowanie kampanii edukacyjno-informacyjnych,
- oraz 15 000 zł za brak opłaty za marnowanie żywności lub przekazanie jej po terminie bądź w niepełnej kwocie.
Podsumowanie
Jak widać, w temacie marnowania żywności zmienia się bardzo dużo. Przedsiębiorcy muszą zapamiętać, że:
- zmiany wejdą w życie najprawdopodobniej już w tym roku,
- całkowicie zamknięta zostanie furtka związana z dotychczasowym zapisem o 50% przychodu pochodzącego z handlu żywnością,
- ustawa nadal będzie dotyczyć sklepów o powierzchni powyżej 250 m2,
- znikną pola do interpretacji i odpad również będzie traktowany jako żywność,
- zwiększą się opłaty z 10 do 50 groszy za kilogram marnowanego jedzenia,
- do 31 grudnia trzeba będzie podpisać umowę z przynajmniej jedną organizacją pozarządową na cały nadchodzący rok,
- za brak realizacji kampanii edukacyjnych naliczona zostanie kara w wysokości 5000 zł, a przy braku uiszczenia opłaty za marnowanie żywności 15 000 zł.
Aby jak najlepiej zoptymalizować swoje działania biznesowe, radzimy sieciom handlowym jak najszybciej dokonać analizy wstecznej w temacie marnowania żywności w obrębie własnej działalności. Wdrożone na tej podstawie poprawki w funkcjonowaniu sklepów oraz rozwiązania systemowe pomogą w lepszym przygotowaniu do nadchodzącej nowelizacji ustawy i będą wpływać na optymalizację kosztów jeszcze przed jej ostatecznym wdrożeniem.
“Chodzi o to, aby jeszcze bardziej skupić się na zapobieganiu marnowaniu żywności, a nie szybko dostosować się do zmian ustawy. Jako sieć, już dziś zastanowiłabym się jak zapobiec powstawaniu odpadu i wdrożyła wewnętrzne procedury, np. prawidłowe układanie żywności w lodówkach sklepowych, prawidłowe układanie owoców i warzyw, wdrożenie przecen na towary ze zbliżającymi się terminami przydatności, układanie ich w widocznym miejscu dla konsumenta, zachęcanie do kupna przy ladzie, przypominanie w głośnikach itp.” - Anna Michalska-Gawin, Environmental Manager, ZEME.

Wdrożenie PPWR całkowicie zmieni rynek opakowań. Dowiedz się więcej o nadchodzącym rozporządzeniu.

Wdrożenie PPWR całkowicie zmieni rynek opakowań. Dowiedz się więcej o nadchodzącym rozporządzeniu.
Polityka UE jest jednoznaczna – odpadów z opakowań ma być mniej, a jedną z metod osiągnięcia tego trudnego celu będzie ograniczenie produkcji przy jednoczesnym nacisku na ponowne wykorzystanie materiału. Zmiany w obrębie PPWR dotyczą wielu branż i powinni się do niej przygotować w sposób szczególny m.in. producenci etykiet, opakowań miękkich oraz drukarnie fleksograficzne.
[PPWR — „Packaging and Packaging Waste Regulation”, czyli rozporządzenie o opakowaniach i odpadach opakowaniowych.]
Czego dowiesz się z tego artykułu?
- Czym jest PPWR?
- Jak wygląda historia tego aktu oraz kalendarium nadchodzących zmian?
- Jakie są główne założenia i cele PPWR, co się zmieni?
- Kogo dotyczy to rozporządzenie, jakie branże muszą się szczególnie przygotować?
- Jak zmieni się krajobraz rynku w kolejnych latach, co będzie największym wyzwaniem?
Produkujesz lub wprowadzasz na rynek np. opakowania miękkie? Dowiedz się wszystkiego o PPWR!
Rozporządzenie PPWR, które najdalej z końcem 2025 roku zacznie w pełni obowiązywać, dotknie przede wszystkim producentów oraz wytwórców, a nie samych odbiorców dóbr. Owszem, ta ostatnia grupa zostanie postawiona przed faktem zajścia pewnych zmian, ale ciężar ich wprowadzenia muszą unieść głównie przedsiębiorcy. Będzie to wymagało od niemal każdego producenta – niezależnie od tego, jakiego materiału używa do produkcji, bo tym razem sprawa nie dotyczy tylko tworzyw sztucznych – pełnego dostosowania się do wytycznych związanych z powtórnym użyciem surowców oraz wdrożeniem opakowań wielorazowego użytku.
To nie jest dyrektywa! Warto zauważyć, że nie mówimy tutaj o dyrektywie, która jest nieco „luźniejszym” sposobem nakazania państwom członkowskim wprowadzenia odpowiednich regulacji, ale o rozporządzeniu. Taka forma prawna wraz z wejściem w życie jest nadrzędna nad ustawodawstwem danego kraju, a rządy muszą się w jasno określonym czasie dostosować do postanowień. W przypadku regulacji związanych z odpadami jest to pierwsza tego typu sytuacja, gdzie UE stosuje taką propozycję zmian w prawie.
Sprawa jest bardzo poważna, bo ingeruje w wiele branż:
- Producenci opakowań nie będą mogli sięgać po surowiec jedynie na rynku pierwotnym.
- Producenci etykiet zyskają mniej zamówień przez szerokie wdrożenie na rynek opakowań wielorazowych, staną też przed wyzwaniem wdrożeniem innej technologii (np. kompostowalne naklejki dla owoców i warzyw).
- Recyklerzy będą musieli zwiększyć wydajność, usprawnić linie produkcyjne i rozwiązać wszystkie problemy logistyczne.
- Producenci opakowań jednorazowych, dla których PPWR w wielu przypadkach oznacza koniec biznesu lub całkowitą zmianę produkcji.
- Producenci korzystający z tektury będą mieli problemy ze znalezieniem klientów na swoje opakowania, ponieważ często nie zapewnią one wielorazowego użytku.
Trudność dodatkowo wzrasta przez to, że na wdrożenia i zmiany nie pozostało zbyt wiele czasu.
CEL: mniej opakowań. Ochrona środowiska a potrzeby biznesowe producentów oraz wytwórców
Perspektywa dla PPWR jest bardzo prosta – wśród Europejczyków ma się dokonać pełna zmiana myślenia na temat tego, co do tej pory po prostu było wyrzucane i ostatecznie kończyło swój cykl. Na czym ma polegać? Przede wszystkim większość odpadów opakowaniowych ma być postrzegana nie przez pryzmat jednorazowego użytku, ale surowca od początku gotowego na „drugie życie”.
Uwaga! To nie konsumenci będą odpowiedzialni za tę przemianę, ale przede wszystkim producenci, sprzedawcy i cała branża odpadowa w UE. Najtrudniejsze zadanie? Usprawnić procesy związane ze skutecznym recyklingiem!
Możemy wyróżnić trzy istotne cele związane pracami nad wdrożeniem PPWR:
- Zmniejszenie ilości odpadów opakowaniowych. Ten cel ma być realizowany między innymi poprzez szersze stosowanie opakowań wielokrotnego użytku (w tym napełniania) i eliminowanie z rynku tych jednorazowych. Ograniczone mają być też zbędne opakowania – producenci będą musieli zwracać baczną uwagę na to jak i w co pakują swoje produkty.
- Opracowanie skuteczniejszych (wydajniejszych, wysokiej jakości) działań recyklingowych w UE. Pod tą myślą kryje się przede wszystkim usprawnianie samych procesów recyklingu tak, aby niosły one ze sobą pełną opłacalność dla wszystkich opakowań. Plan zakłada, że do 2030 roku skorzystanie z recyklingu będzie tak samo (lub bardziej) ekonomicznie uzasadnione, jak sięganie do rynku pierwotnego.
- Ograniczenie użycia pierwotnych zasobów na rzecz surowców wtórnych. Ta zmiana polega na tym, aby poprzez odgórne regulacje zniwelować „drogę na skróty”, czyli sięganie po surowiec, jaki jeszcze do tej pory nie był w użytku. Producenci mają w pierwszym momencie korzystać z materiałów poddanych wcześniej recyklingowi.
Jednak czy takie założenia są spójne z tym, jakie producenci opakowań poczynili inwestycje w swoich biznesach? Niestety nie zawsze, ponieważ ochrona środowiska zazwyczaj wiąże się z trudnościami, a im bardziej zaawansowany jest rozwój europejskich gospodarek, tym poziom skomplikowania rośnie.
Na jakim etapie znajduje się wdrażanie PPWR? Czego się spodziewać, kiedy?
Czy PPWR jest tematem zupełnie nowym? Nie, ponieważ prace nad rozporządzeniem trwają od ponad sześciu lat, a już w 2019 roku wprowadzono pierwsze postanowienia. Są to między innymi cele dotyczące recyklingu do 2025 roku, opłaty recyklingowe, część działań związanych z minimalizacją odpadów opakowaniowych wynikające m.in. z tzw. dyrektywy SUP oraz promocją ponownego wykorzystania, jak np. system kaucyjny.
Zmiany zachodzące w 2024 roku są niejako rozszerzeniem tego rozporządzenia, które wraz z upływem czasu i pojawieniem się nowych wyzwań rynkowych jest dostosowywane do bieżących potrzeb UE. Więcej na ten temat można przeczytać w anglojęzycznym źródle.
Co dalej z PPWR? Obecnie trwają jeszcze ostateczne negocjacje pomiędzy Parlamentem a Radą UE. Pierwsza propozycja zakładała jedynie 12 miesięcy na wdrożenie, a najnowsza sugestia to wydłużenie czasu do 18 miesięcy. W tym najbardziej optymistycznym scenariuszu wszyscy przedsiębiorcy będą musieli dostosować się do października 2025 roku.

PPWR = wyzwania dla rynku
Jako jeden z nadrzędnych celów wymienialiśmy zmniejszenie ilości odpadów opakowaniowych. Jak ma to wyglądać w liczbach? Punktem odniesienia jest rok 2018, który stosuje się do określenia procentowego zmniejszenia ilości odpadów o:
- 5% do 2030 roku,
- 10% do 2035 roku,
- 15% do 2040 roku.
To nie wszystko, ponieważ nie możemy spoglądać na rynek opakowań bez ujmowania jego dotychczasowej dynamiki. KE wyliczyła, że gdyby dyskusje o PPWR nie doszły do skutku, to we wspomnianym 2040 roku mielibyśmy o 37% więcej odpadów opakowaniowych niż w 2018. Poniekąd ta perspektywa była przyczynkiem do rozpoczęcia wieloletnich prac nad nowymi regulacjami.
Zatem jakie wyzwania stoją przed przedsiębiorcami? Będą musieli:
- Stosować się do wytycznych związanych z obowiązkowym użyciem materiałów pochodzących z recyklingu. To dość jasna perspektywa – UE określi, ile procent surowca używanego do produkcji opakowań ma pochodzić z recyklingu i takie minimalne poziomy będzie trzeba uzyskać.
- Zmienić część opakowań na takie, które są przeznaczone do wielokrotnego użytku. Wyzwaniem będzie również poprawienie ich oznaczeń i zbudowanie świadomości oraz nowych nawyków wśród konsumentów. To nie wszystko – producent będzie musiał zapewnić higieniczność takiego rozwiązania.
- Poprawić standaryzację formatów niektórych opakowań. Taka zmiana pozwoli na wydajniejsze i szybsze opracowanie logistyki oraz mniej kosztowne opracowanie linii recyklingowych.
- Wycofać część opakowań z rynku. Przykładowo, znikną miniaturowe opakowania kosmetyków używane w hotelach oraz „jednorazówki” stosowane do użytku w kontakcie z żywnością i napojami w branży gastronomicznej. Znikną także plastikowe torby poniżej 15 mikronów (poza przypadkami, w których wymagać będzie tego higiena).
Jak łatwo sobie wyobrazić, ingerencję tę odczuje cały łańcuch dostawców i odbiorców. Część dotychczas stosowanych (najczęściej bardzo wygodnych) rozwiązań zostanie zastąpiona innymi, a kolejne będą wiązały się ze zmianą nawyków. Zmieni się też bardzo mocno krajobraz produkcyjny, dlatego część dotkniętych PPWR przedsiębiorców musi pomyśleć o nowych kontraktach i częściowej zmianie sposobu produkcji teraz i w niedalekiej przyszłości.
PPWR już wkrótce. Te trzy rzeczy warto rozważyć
Jakie są zatem Twoje zadania w związku z PPWR? W uproszczeniu wygląda to następująco:
- Uzyskać jak najwięcej informacji o PPWR i dowiedzieć się, jak rozporządzenie wpłynie Twój na biznes.
- Opracować strategię działania, która pozwoli utrzymać rentowność, nawiązać nowe kontakty oraz zapewnić gotowość prawną na wszystkie wytyczne w sprawie gospodarowania odpadami.
- Powyższe dwa – dość szerokie zagadnienia – wdrożyć z wysokim priorytetem, nie zostawiając działań „na ostatni moment”.
Przy najbardziej optymistycznym scenariuszu jest czas niemal do końca 2025 roku – warto każdy miesiąc w pełni wykorzystać.

O tym trzeba pamiętać: roczne sprawozdanie o wytwarzanych odpadach i gospodarowaniu odpadami

O tym trzeba pamiętać: roczne sprawozdanie o wytwarzanych odpadach i gospodarowaniu odpadami
Jednym z obowiązków przedsiębiorcy wytwarzającego odpady bądź gospodarującego nimi, jest stworzenie rocznego podsumowania. Nie jest to tylko wewnętrzna informacja, a bardzo ważny dokument, którego zgodność będzie poddana weryfikacji przez organ kontrolujący. Już teraz warto zyskać wiedzę na temat tego, czym jest roczne sprawozdanie BDO.
W tekście odpowiemy na następujące pytania:
- Kto musi złożyć sprawozdanie roczne, a kogo ono nie dotyczy?
- O których terminach trzeba pamiętać, czego trzeba się nauczyć?
- Jakie są kary dla tych, którzy tego nie zrobią?
- Jak można w 2 kliknięciach stworzyć gotowe i bezbłędne sprawozdanie?
Szczególnie ostatnia część jest godna uwagi, bo opisujemy w niej usługę całkowicie zmieniającą sposób działalności przedsiębiorcy w obrębie dokumentacji BDO.
Kto musi pamiętać o sprawozdaniu rocznym BDO?
Sprawozdanie roczne jest obowiązkowe dla: wszystkich podmiotów zobowiązanych do prowadzenia ewidencji odpadów w ramach BDO oraz tych, których działalność związana jest z gospodarowaniem odpadami.
Nie muszą go składać: te podmioty, które nie są zobowiązane do prowadzenia ewidencji odpadów, jak również te, które są zobowiązane do prowadzenia ewidencji w odniesieniu do wytwarzanych odpadów, lecz w poprzednim roku nie prowadziły takiej działalności (przedsiębiorstwa te nie będą musiały składać „sprawozdania zerowego”). Podobnie sprawa wygląda w przypadku podmiotów gospodarujących, które w roku sprawozdawczym nie odnotowały takiej aktywności.
Jakie są terminy związane z przygotowaniem sprawozdania?
Należy zapamiętać ostateczny termin, czyli 15 marca każdego roku. Właśnie do tego dnia należy rozliczyć poprzedni rok kalendarzowy – i chociaż większość przedsiębiorców czeka na ostatni moment, to zdecydowanie warto się pochylić nad sprawą nieco wcześniej i mieć ten obowiązek dopełniony przed czasem.
Po złożeniu deklaracji, zawierającej między innymi wszystkie masy i rodzaje wytworzonych odpadów, trzeba poczekać na weryfikację przez organ i ewentualne wezwanie do korekty sprawozdania . Marszałek województwa w takim piśmie wskaże ostateczną datę nadesłania poprawnego dokumentu (maksymalnie 14 dni od daty otrzymania), terminu tego nie wolno przekroczyć.
.webp)
Jakie informacje powinny znaleźć się w sprawozdaniu?
Czy każdy korzystający z BDO będzie miał taki sam zakres obowiązków? Odpowiedź brzmi: nie, jest on inny w zależności od wykonywanej działalności. Do innych czynności są zobligowani przedsiębiorcy zajmujący się demontażem pojazdów, zbierający zużyty sprzęt lub zajmujący się odzyskiem innym niż recykling. Takich przykładów jest więcej, ze szczegółami można zapoznać się w ramach tego zestawienia, stosując się do wskazówek ustawodawcy.
Mając na uwadze podmioty, które wyłącznie wytwarzają odpady – i jednocześnie nie prowadzą działalności w zakresie zbierania i/lub przetwarzania odpadów – ZEME często spotyka się z pytaniem: “czy jeśli nie przekazaliśmy żadnych odpadów w poprzednim roku, to musimy składać sprawozdanie roczne?”. Przedsiębiorcy ci mylnie skupiają uwagę na odpadach, które zostały przekazane innym podmiotom w roku sprawozdawczym, a nie na odpadach wytworzonych. A przecież to właśnie tych wytworzonych przez nich odpadów dotyczy przedmiotowe sprawozdanie!
Film instruktażowy dotyczący sprawozdania rocznego
W tym miejscu warto wspomnieć, że strona rządowa przygotowała całkiem obszerną bazę wiedzy dotyczącą poprawnego korzystania z dostarczanych przez nią narzędzi. Co najważniejsze, jest ona przygotowana w postaci poradników wideo, czyli w najbardziej przystępnej formie. Poniżej przedstawiamy film zawierający podstawowe informacje, a resztę poradników można znaleźć na stronie rządowej w dziale siódmym „Sprawozdania o wytwarzanych odpadach i o gospodarowaniu odpadami”.
Jakie kary za brak rocznego sprawozdania BDO?
Niedopełnienie obowiązków przez podmioty, które powinny złożyć zeznanie, będzie skutkowało nałożeniem kar przez odpowiednie organy. O to, jakie są konsekwencje dla przedsiębiorców, zapytaliśmy ekspertkę ZEME, Annę Michalską-Gawin:
Kto i jakie kary może nałożyć za brak sprawozdania rocznego?
Jeżeli podmiot obowiązany do sporządzenia rocznego sprawozdania o wytwarzanych odpadach i o gospodarowaniu odpadami nie składa tego sprawozdania, podlega karze grzywny, która może wynosić od 20 do 5000 złotych.
Nie przewidziano natomiast kary za złożenie ww. sprawozdania niezgodnego ze stanem faktycznym. W takiej sytuacji marszałek województwa wzywa za pośrednictwem BDO do jego korekty. Dopiero wówczas, gdy korekta sprawozdania nie zostanie złożona w wyznaczonym terminie, jest to traktowane jako niewykonanie obowiązku przekazania sprawozdania.
Z racji tego, że w tym przypadku mamy do czynienia z karą grzywny, wszystko wskazywałoby, że jest ona nakładana przez sąd. Niemniej jednak podkreślenia wymaga, iż w sprawach o wykroczenia ustawodawca przewidział postępowanie mandatowe. Do ich nakładania są uprawnieni m.in. Inspektorzy Inspekcji Ochrony Środowiska i to oni w praktyce nakładają grzywnę w drodze mandatu karnego za brak złożenia przedmiotowego sprawozdania.
Co powinien zrobić przedsiębiorca, który zorientował się, że przekroczył ustawowy termin?
Złożyć je niezwłocznie, nie czekając na wezwanie. Z mojego doświadczenia wnioskuję, że zawsze okolicznością łagodzącą jest fakt, że podmiot sam zauważył u siebie nieprawidłowości i chce je naprawić, zanim wykaże je organ. Nawet jeśli nie uda się uniknąć kary, to pamiętajmy, że jej wysokość ma charakter uznaniowy i zależny od stopnia winy zobowiązanego do prowadzenia sprawozdawczości.
Jeśli spełnisz ten warunek, to 2025 roku sprawozdanie utworzysz dwoma kliknięciami
Oczywiście z powodzeniem można skorzystać z rządowego systemu do obsługi BDO, który oferuje wszystkie niezbędne funkcje, aby prowadzić zgodnie z prawem dokumentację związaną z odpadami. W przypadku niewielkich wytwórców i jednoosobowych podmiotów takie rozwiązanie może okazać się optymalne, jednak problem pojawia się w przypadku średnich i większych przedsiębiorstw. Są to nierzadko podmioty o rozproszonej strukturze, z mnóstwem filii, z których każda generuje osobną dokumentację. Na koniec roku wszystkie te dane trzeba zebrać, a potem umieścić w rocznym sprawozdaniu.

Baterie i akumulatory to bardzo perspektywiczny biznes. O jakich obowiązkach powinni pamiętać przedsiębiorcy wprowadzający je na rynek?

Baterie i akumulatory to bardzo perspektywiczny biznes. O jakich obowiązkach powinni pamiętać przedsiębiorcy wprowadzający je na rynek?
Temat baterii i akumulatorów należy do jednych z najbardziej „gorących” na europejskim rynku. Sprawcą jest oczywiście rosnący popyt generowany przez wiele branż związanych z produkcją elektroniki, narzędzi i oczywiście samochodów. W 2022 roku szacowano, że osiem lat później globalne zapotrzebowanie na baterie będzie nawet 14-krotnie większe niż w momencie badania, a UE będzie miała swój spory udział w tym zwiększonym popycie. Nic więc dziwnego, że wielu średnich i dużych przedsiębiorców widzi w tym zagadnieniu swoją szansę inwestycyjną i rozwojową, również w polskich realiach. Dlatego dziś wraz z naszą ekspertką, Anną Michalską-Gawin, przyglądamy się obowiązkom podmiotów wprowadzających baterie i akumulatory do obrotu.
Z tego artykułu możesz się dowiedzieć:
- W jakich przykładowych sytuacjach możemy mówić o wprowadzaniu na rynek, a kiedy nie?
- Jak dużo obowiązków czeka na wprowadzających akumulatory?
- Z którymi aktami prawnymi warto się zapoznać?
- Jakie są możliwości wsparcia przedsiębiorstwa z zewnątrz, aby cały proces gospodarowania odpadami był łatwiejszy i pozbawiony typowych błędów?
Jeśli prowadzisz średnią lub dużą firmę, być może działasz w wielu branżach jednocześnie. Dlatego możesz zapoznać się z innymi artykułami z naszej eksperckiej serii:
- Obowiązki wytwarzającego sprzęt elektryczny i elektroniczny,
- Obowiązki wprowadzającego produkty w opakowaniach.
Kolejne publikacje z tej serii już wkrótce pojawią się na blogu ZEME, dotykając pełnego przekroju obowiązków recyklingowych i prawnych w różnych branżach.
Anna Michalska-Gawin to ekspertka ZEME, pracująca w zespole na stanowisku Environment Manager. Posiada szeroką wiedzę prawną, którą cały czas łączy z praktyką i specyficznymi niuansami rynkowymi, jakie można poznać tylko i wyłącznie przy bezpośrednim styku z klientem. W ramach serii artykułów o obowiązkach nadzoruje treść pod kątem merytorycznym i odpowiada na najtrudniejsze pytania, podaje przykłady oraz odwołuje się do aktów prawnych.
Jakie są obowiązki wprowadzającego baterie i akumulatory na rynek i kogo one dotyczą?
Celem lepszego wprowadzenia w temat, zacznijmy od kilku przykładów, które przybliżą tematykę podmiotów wprowadzających akumulatory:
Przykład 1 – Spółka produkująca automatyczne, inteligentne odkurzacze
Pod Warszawą znajduje się duży zakład montujący autonomiczne roboty sprzątające. Jednym z działań wykonywanych podczas tworzenia gotowego produktu, jest umieszczenie w sprzęcie baterii litowo-jonowej, sprowadzonej od dostawcy z Bułgarii. Na etapie sprzedaży firma zajmuje się zarówno oferowaniem kompletnych odkurzaczy hurtownikom, jak i ich eksportem do UE. Podmiot ten montuje akumulator w sprzęcie trafiającym po raz pierwszy na rynek krajowy, więc dotyczą go obowiązki wprowadzającego.
Przykład 2 – Sieć handlowa sprzedająca baterie
Duża sieć handlowa nabywa baterie od importera lub sieci dystrybucyjnej, a następnie sprzedaje je klientom detalicznym w swoich sklepach wielkopowierzchniowych. W takim przypadku nie można uznać tej sieci jako wprowadzającej baterie na rynek – podmiot ten w sposób wtórny pośredniczy jedynie pomiędzy importerem a końcowym nabywcą.
Przykład 3 – Duży zakład zajmujący się przeróbką samochodów spalinowych na elektryczne
W związku z popularyzacją elektromobilności i zwiększonym popytem na auta elektryczne, firma posiadająca do tej pory sieć warsztatów postanowiła rozszerzyć swój biznes i zaoferować klientom możliwość przerobienia ich samochodów spalinowych na elektryczne. W związku z tym przedsiębiorstwo zamawia hurtowo w atrakcyjnych cenach baterie produkowane w Azji, a następnie montuje je w samochodach w hali pod Poznaniem. Firmę tę obejmują szczególne zasady dotyczące gospodarki odpadami, musi ona zarejestrować się w BDO i pamiętać o wszystkich obowiązkach wprowadzającego.
Przykład 4 – Przedsiębiorstwo zajmujące się sprowadzaniem i montażem systemów magazynowania energią
Ostatnia, przykładowa spółka to duży gracz na rynku fotowoltaiki, który swoją ofertę postanowił poszerzyć o autorski system magazynów energii o różnej pojemności. Do ich budowy korzysta z akumulatorów od polskiego dostawcy. Pomimo tego, że spółka ta tworzy zupełnie nowy produkt, to nie musi ona pamiętać o ustawowych obowiązkach. Dzieje się tak ze względu na to, że kupuje ona akumulatory od polskiego importera, który już został objęty obowiązkami wprowadzającego, a ponowne działania w tym przypadku wiązałoby się z dublowaniem masy akumulatorów.
Podstawowy obowiązek to rejestracja w BDO
O konieczności posiadania numeru BDO, posługiwania się nim w obrębie wystawianych dokumentów sprzedaży oraz prowadzenia dokumentacji rejestrowej wspominaliśmy już wielokrotnie. Warto przeczytać więcej na ten temat chociażby w artykule omawiającym najczęstsze błędy dużych sieci handlowych, z którego płynie dość uniwersalny przekaz dla wielu małych, średnich i dużych biznesów.
To, o czym warto pamiętać w kontekście wprowadzania baterii i akumulatorów na rynek jest fakt, że od rejestracji w BDO trzeba zacząć całą drogę. To fundament, na bazie którego budowane są inne obowiązki. Wiąże się z nim również opłata rejestrowa, a później roczna i produktowa.
Zbieranie, przetwarzanie i recykling – te działania musi sfinansować wprowadzający
Mając już wpis w BDO wraz z uiszczoną opłatą rejestrową, można przejść do najtrudniejszych zadań. Firma wprowadzająca musi bowiem zapewnić możliwość odbioru od klienta zużytych baterii, jednocześnie pamiętając o dołączeniu informacji o sposobie i warunkach takiego zwrotu. W praktyce najczęściej obowiązek informowania realizowany jest w postaci dodatkowej treści do instrukcji dołączanej do sprzedawanego sprzętu.
Kolejnym – po odbiorze – ważnym etapem jest unieszkodliwianie, recykling i przetwarzanie baterii lub akumulatorów. W tym celu należy podpisać umowę z zakładem przetwarzania, dysponującym odpowiednimi możliwościami w stosunku do tej kategorii odpadów. Trzeba też zwrócić uwagę na to, że zużyte baterie nie mogą po prostu leżeć w kącie na magazynie, czekając na odbiór. Trzeba dysponować osobnym pojemnikiem przeznaczonym tylko i wyłącznie na baterie lub akumulatory.
UWAGA! Tym aktom prawnym umieszczonym w systemie ISAP już teraz warto się przyjrzeć:
- Ustawa o odpadach,
- Ustawa o bateriach i akumulatorach,
- Rozporządzenie o zmianach w wysokości opłaty rejestrowej i rocznej,
Oczywiście ich analiza we własnym zakresie może zająć dużo czasu, dlatego sprawdźmy, o jakich jeszcze obowiązkach należy pamiętać.
Kilka słów o imporcie akumulatorów i baterii – tu również mamy mnóstwo obowiązków!
Importując jakiekolwiek towary pod własną marką, logo czy znakiem towarowym wszystkie obowiązki producenta przechodzą na importera. W przypadku baterii i akumulatorów będzie to obowiązek m.in. oznakowania symbolem selektywnego zbierania (przekreślony pojemnik na kółkach). Ponadto wprowadzane do obrotu baterie i akumulatory, w tym zestawy, powinny być oznakowane:
- symbolem chemicznym Cd, jeżeli zawierają powyżej 0,002% wagowo kadmu,
- symbolem chemicznym Pb, jeżeli zawierają powyżej 0,004% wagowo ołowiu.
Z kolei ogniwa guzikowe muszą być oznakowane symbolem chemicznym Hg, jeżeli zawierają powyżej 0,0005% wagowo rtęci. Wzory powyższych symboli są określone w załączniku nr 4 do ustawy.
Dodatkowo wprowadzane do obrotu baterie i akumulatory przenośne oraz samochodowe, powinny być zaopatrzone w informację o ich pojemności.
Umowy, ewidencje, opłaty
Wspomnieliśmy już o bardzo ważnej, obowiązkowej umowie z zakładem przetwarzania, jednak to nie koniec listy podmiotów zewnętrznych, z którymi możemy się związać. Nie jest to obowiązek, ale w przypadku dużych przedsiębiorstw warto rozważyć dołączenie podmiotu pośredniczącego, którego zadaniem będzie wykonywanie wielu różnych czynności:
- prowadzenie kampanii edukacyjnych,
![Cenne informacje dla sieci handlowych – tych błędów w zakresie gospodarowania odpadami należy się wystrzegać [Podsumowanie 2022]](https://cdn.prod.website-files.com/686034042ec8dce316eb4275/690d454e638a457a2370fce4_placeholder-600x400.png)
Cenne informacje dla sieci handlowych – tych błędów w zakresie gospodarowania odpadami należy się wystrzegać [Podsumowanie 2022]
![Cenne informacje dla sieci handlowych – tych błędów w zakresie gospodarowania odpadami należy się wystrzegać [Podsumowanie 2022]](https://cdn.prod.website-files.com/686034042ec8dce316eb4275/690d454e638a457a2370fce4_placeholder-600x400.png)
Cenne informacje dla sieci handlowych – tych błędów w zakresie gospodarowania odpadami należy się wystrzegać [Podsumowanie 2022]
Zakończony niedawno rok 2022 dostarczył nam wielu ciekawych informacji dotyczących styku handlu (a w szczególności dużych sieci handlowych) z branżą odpadową. Wnioski są dość jasne – zmieniające się przepisy i konieczność wprowadzania kolejnych regulacji w firmach to wciąż spora trudność dla przedsiębiorców. Efektem wzmożonych kontroli było wykrycie szeregu nieprawidłowości, które w większości wiązały się z możliwością, a nawet koniecznością nałożenia kary. Zebraliśmy osiem różnych czynników, przypadków i sytuacji z poprzedniego roku, aby tym samym przestrzec właścicieli biznesów przed niewłaściwym postępowaniem w kontekście gospodarowania odpadami. Zapraszamy do lektury!
1. Wciąż sporym problemem jest… brak rejestracji w BDO
O trudnych kwestiach związanych z uzyskaniem konkretnych pozwoleń przez przedsiębiorców pisaliśmy w tym artykule. Zdecydowanie warto się z nim zapoznać, również mając na uwadze budowanie strategii i wdrożeń dotyczących gospodarowania odpadami pod względem formalnym i kadrowym – w treści umieściliśmy kilka praktycznych porad. Jednak to, o czym tym razem wspominamy na samym wstępie, jest dość podstawowym błędem, który może sporo kosztować: brak zgłoszenia firmy do BDO (pomimo takiej konieczności) to wciąż częsta praktyka.
Na szczęście sytuacja ta ulega powolnej zmianie, ale dla zasady przypominamy:
- Wprowadzasz na rynek krajowy przedmioty w opakowaniach?
- Wprowadzasz sprzęty elektroniczne i elektryczne, baterie, pojazdy, akumulatory i baterie, smary lub oleje, opony?
- Jesteś producentem lub importerem, jak również wewnątrzwspólnotowym nabywcą opakowań?
- Wytwarzasz opady, ewidencjonujesz je?
Jeśli na którekolwiek pytanie odpowiadasz twierdząco – niezależnie od wielkości biznesu, który prowadzisz, bo rzecz tyczy się nawet małych sklepów internetowych – musisz zarejestrować się
BDO, dokonać opłat i zapoznać z przepisami dotyczącymi ewidencjonowania w tym systemie.
2. Prowadzenie ewidencji wymaga terminowości, to konieczność
Gdy już twoje przedsiębiorstwo funkcjonuje w ramach obowiązków związanych z BDO, nie można zapominać o terminowym prowadzeniu dokumentacji. Obserwujemy w trakcie audytów, że osoby obsługujące rejestr nierzadko dość luźno podchodzą do zadań związanych z wprowadzaniem kart, jak również nierzetelnemu poddawaniu ich korekcie w razie potrzeby. W ten sposób bardzo szybko można zbudować spory bałagan w ewidencji, co prowadzi najczęściej do uchybień w zakresie sprawozdawczości.
Dlatego najlepszym sposobem pozostaje sumienność, wypracowana już na samym wstępie „przygody” z BDO. Nie ukrywamy, że kluczowym tematem pozostaje odpowiednie przeszkolenie własne lub pracowników. W tym zakresie w ZEME prowadzimy szereg kompleksowych działań edukacyjnych, zarówno dla początkujących, jak i tych, którzy już odnotowali pierwsze kłopoty z terminowością. Chcesz wiedzieć więcej? Zapraszamy do kontaktu z nami!
3. Masz w firmie odpady niebezpieczne? O tym trzeba pamiętać
Już samo wytwarzanie w firmie odpadów klasyfikowanych jako niebezpieczne powinno u przedsiębiorcy skutkować większą czujnością i dbałością o poprawne procedury. Dlaczego? Bo podmioty takie zdecydowanie częściej są poddawane drobiazgowym kontrolom, a wszelkie uchybienia skutkują nałożeniem dotkliwych kar. Trzeba pamiętać, że:
- odpady niebezpieczne powinny zostać oznaczone za pomocą właściwych etykiet,
- nie należy mieszać różnych rodzajów odpadów (np. niebezpiecznych z innymi),
- oczywiście w tym celu dla odpadów niebezpiecznych należy wytyczyć i oznaczyć odpowiednią strefę (wymagania wynikające z rozporządzenia Ministra Klimatu z 11 września 2020 w sprawie szczegółowych wymagań dla magazynowania odpadów),
- i wreszcie odpady niebezpieczne należy przekazać do podmiotów zajmujących się ich odzyskiem lub ostatecznym unieszkodliwieniem (art. 27 ust. 3b ustawy o odpadach).
Wytwarzając odpady niebezpieczne i przekraczając limity zwolnień z ich ewidencjonowania, należy wziąć pod uwagę konieczność wprowadzenia i organizowania częstszych kontroli wewnętrznych (na własną rękę lub z udziałem audytu zewnętrznego, np. realizowanego przez specjalistów ZEME), celem eliminowania ewentualnych błędów proceduralnych i logistycznych.
4. Zbyt dużo odpadów to również spory kłopot. Pilnuj limitów!
Przypominamy, że w pewnych sytuacjach należy uzyskać pozwolenie na wytwarzanie odpadów:
- powyżej tony rocznie w przypadku odpadów niebezpiecznych,
- w przypadku innych odpadów powyżej 5000 ton w ciągu roku.
Dość istotne w tym kontekście pozostaje to, że pozwolenia dotyczą tylko i wyłącznie eksploatacji instalacji, a nie prowadzenia działań typowo sprzedażowych. Zatem w przypadku sieci handlowych, nie zawsze pojawia się konieczność uzyskania pozwolenia. Nie zmienia to oczywiście faktu, iż trzeba sumiennie prowadzić ewidencję.
5. Sprawdzaj, komu przekazujesz odpady. Nie wszyscy odbiorcy mają potrzebne uprawnienia!
Co ciekawe, również w temacie odbiorców należy stosować zasadę ograniczonego zaufania. Nasi eksperci zwracają często uwagę na to, żeby sprawdzić, jakie kody odpadów mają w rejestrze BDO (dział VII) wpisani transportujący nasze odpady. To istotne, aby pokrywały się one w pełni z odpadami, które są odbierane od nas.
Dla uzyskania pewności co do uprawnień odbiorcy odpadów, pojawia się też potrzeba pobrania kopii decyzji administracyjnej w zakresie gospodarki odpadami odbiorcy. Będzie to np. decyzja dotycząca zbierania lub przetwarzania odpadów, w którym to dokumencie określony jest termin ważności oraz ilości i rodzaje kodów odpadów, którymi podmiot może gospodarować. O tym także przedsiębiorcy w pośpiechu zapominają, tworząc nieświadomie braki formalne w ewidencji, a w tym przypadku mamy doczynienia z jednym z najczęstszych pytań zadawanych przez inspektorów WIOŚ podczas kontroli.
6. „KPO mi wystarczy…” – to błąd!
Czy przedsiębiorcy pamiętają o KEO? Jak już wielokrotnie sprawdziliśmy, zdarza się, że w ewidencjach brakuje nawet dokumentów KPO. Tymczasem w systemie BDO są dostępne jeszcze inne karty ewidencyjne, a jedną z nich jest Karta Ewidencji Odpadów. To dokument istotny dla trzech rodzajów podmiotów: zbierających, przetwarzających oraz wytwarzających odpady. W KEO zawarte są informacje między innymi na temat rodzaju i kodu odpadu, jak również czynności, jakimi obejmuje go dany podmiot (np. wytwórca).
Co istotne, KEO musi być tworzone na bieżąco, bo to właśnie od niego WIOŚ zaczyna kontrolę. Przypomnijmy, że KEO pokazuje całoroczny obraz działań w zakresie danego rodzaju odpadu tj. jego bilans: ile wytworzyliśmy danego kodu w ciągu roku, jak dużo przekazaliśmy oraz przetworzyliśmy, a także czy jakaś ilość pozostała nam z poprzedniego roku. to powala nam i kontrolującemu porównać stan magazynowy danego rodzaju odpadu pomiędzy ewidencją w BDO, a stanem faktycznym. Jeśli tworzenie KEO jest konieczne, to jego brak już wielokrotnie spowodował nałożenie kar na przedsiębiorców – takie sytuacje powtarzały się w roku 2022.
7. Wprowadzasz odpady na rynek? Pamiętaj o oznaczeniach na dokumentach
Zarejestrowałeś się w BDO, a po mniej więcej miesiącu został nadany unikalny numer. Co dalej? To oznaczenie nie jest tylko „do wiadomości własnej” oraz komunikacji urzędowej – trzeba zacząć się nim posługiwać na szerszą skalę. Niestety wiele firm (szczególnie mniejszych, chociaż nie jest to regułą) zapomina o tym, że numer rejestrowy BDO musi znaleźć się np. na fakturach, paragonach i umowach kupna-sprzedaży. Jakich? Tych, które dotyczą prowadzonej działalności kwalifikującej się do wpisu do BDO.
Nasza rada: obecnie każdy program księgowy ma możliwość dopisania numeru BDO do szablonu faktury. Niestety nie zawsze opcje te są widoczne „na wierzchu”. Co istotne, raz wprowadzony numer będzie pojawiał się stale i nie trzeba będzie go dopisywać ręcznie, np. w polu uwag.
8. Przekraczasz limit zwolnienia z ewidencji? Musisz zacząć ją prowadzić!
Na koniec umieszczamy jeszcze istotne przypomnienie: w ciągu roku należy pilnować limitów kwalifikujących podmiot do zwolnienia z prowadzenia ewidencji w ramach BDO. Takie zwolnienie jest pewnym ułatwieniem, ale kwestia ta dotyczy najczęściej tylko niewielkich firm, a nie największych graczy na rynku.
Tym, na co warto zwrócić szczególną uwagę, są kategorie odpadów, ponieważ w zależności od rodzaju (np. tworzywo sztuczne, drewno lub baterie itp.) ustawodawca przewidział inne limity zwolnień dla wytwórców odpadów. Dla papieru będzie to przykładowo do 500 kg rocznie, a już w przypadku opakowań tekstylnych – 200 kg. Co ciekawe, pewne delikatne limity zostały również ustalone dla odpadów niebezpiecznych. Pamiętaj: po przekroczeniu tych wartości, musisz uzyskać wpis do BDO*.
*Dokument regulujący: Dz.U. 2019 poz. 2531, Rozporządzenie Ministra Klimatu z dnia 23 grudnia 2019 r. w sprawie rodzajów odpadów i ilości odpadów, dla których nie ma obowiązku prowadzenia ewidencji odpadów.

Brak KPO w systemie BDO. Droga „na skróty” może twoją firmę sporo kosztować

Brak KPO w systemie BDO. Droga „na skróty” może twoją firmę sporo kosztować
Każdy z nas szuka możliwie najszybszych rozwiązań. Często określamy je także mianem optymalnych – to nic złego, że staramy się szanować swój czas i maksymalizować korzyści płynące z roboczogodzin. Czasem taki zabieg daje nam też dodatkową chwilę na regenerację, a i ten aspekt jest przecież niesamowicie istotny. Jednak pojawia się też kilka sytuacji, w których celowe pominięcie, a wręcz zaniechanie określonych czynności, może być katastrofalne w skutkach.
W tym przypadku mowa o wyraźnych wytycznych prawnych związanych z rejestrem BDO – pewnych działań w dokumentacji związanej z ewidencją po prostu nie można pomijać. Niestety, może zdarzyć się, że w wyniku braku komunikacji i odpowiedniego nadzoru, pracownik obierze niebezpieczny szlak „na skróty”. Przyjrzyjmy się zatem możliwym scenariuszom i sposobom radzenia sobie z takimi sytuacjami.
W tym artykule sprawdzamy: wysokość kar oraz typowe błędy popełniane przy prowadzeniu KPO, czy brak umiejętności to odpowiednia wymówka dla pracownika, jak dużą rolę odgrywa komunikacja pomiędzy centralą a oddziałami, a także sugerujemy gotowe, kompleksowe rozwiązanie, pozwalające na wdrożenie nadzoru i uzupełnienia luk w dotychczasowych rozwiązaniach.
Kary administracyjne za nieprawidłowe ewidencjonowanie Zacznijmy od najbardziej przykrych wiadomości: każdy podmiot, który od 23 września 2021 roku zostanie przyłapany na nieprawidłowościach – lub co gorsza, całkowitym pominięciu konieczności zgłoszenia do BDO – może zostać ukarany administracyjną karą pieniężną. Ta wynosi od 1000, aż do 1 000 000 zł. Przed wcześniej wskazaną datą widełki były znacznie łagodniejsze, bo była to przede wszystkim grzywna nakładana na konkretnego pracownika w procesie mandatowym i mogła zamknąć się maksymalnie w 5000 zł. Nowelizacja jednak zmieniła sporo i teraz tym bardziej warto mieć się na baczności podczas planowania działań w zakresie gospodarowania odpadami. Za co można dostać karę w przypadku niedociągnięć wynikających z działań pracowników? Między innymi są to:
- nieprowadzenie ewidencji odpadów,
- zaniechania sprawiają,
- że wpisy są niezgodne ze stanem rzeczywistym,
- problemy z terminowością w prowadzeniu rejestru,
- wybiórcze traktowanie obowiązków związanych z BDO.
Dlatego korzystając z okazji, trzeba przypomnieć, że prowadzenie KEO, czyli karty ewidencji odpadów na jeden rok kalendarzowy, jest obowiązkowe dla każdego miejsca oraz rodzaju odpadu (z osobna). W praktyce oznacza to, że oddziały danej firmy same muszą zadbać o to, aby ewidencjonowały odrębnie dla każdego miejsca prowadzenia działalności, np. poprzez wpisy KPO.
Najwięcej nieprawidłowości można wyeliminować poprzez skuteczne szkolenia. Na wstępie poniekąd sugerowaliśmy, że błędy w KPO i KEO mogą wynikać z różnych zaniedbań, a wina będzie leżeć prawdopodobnie po stronie pracownika. Jednak przy okazji warto zwrócić uwagę, że źródłem niekoniecznie musi być lenistwo lub złośliwość, ale przede wszystkim… brak wiedzy. Z naszych obserwacji wynika, że pracownicy, którym powierza się zadania związane z odpadami, nierzadko zadają podstawowe pytania, wykazując niepewność, niezrozumienie tematu lub luki w zdolnościach, w tym szczególnie związanych z obsługą systemu BDO.
Oto kilka przykładów stwierdzeń, które możemy usłyszeć od swoich pracowników:
Nie mam odpowiednich uprawnień, aby wystawić tego typu dokument.
Oczywiście pracownik musi uzyskać uprawniania użytkownika do usługi oraz zgodę zarządu firmy (pełnomocnictwo) do prowadzenia ewidencji, ale już samo wystawianie dokumentu KPO nie wiąże się koniecznością podpisywania go przez kogoś z kierownictwa firmy. Obawa o to, że „nie jest się osobą upoważnioną do wystawienia KPO”, jest typowym przykładem zawirowań w procesie nadawania uprawnień oraz pewnych braków na etapie szkolenia.
Nie znalazłem nigdzie formularza KPO wśród dokumentów na biurku.
Nic dziwnego, ponieważ od dłuższego czasu system z wersji papierowej przeszedł całkowicie w tryb wygodnego oprogramowania online. Mimo to, część pracowników wciąż jest zdziwiona, że podczas przekazywania odpadów nie wystarczy odręczne „wypisanie kwitu”, który później zostanie przekazany do innego miejsca prowadzenia działalności lub odrębnego podmiotu.
Nie jestem w stanie poradzić sobie z wprowadzaniem kodów odpadów, nie znam się na tym.
To istotny problem, ponieważ stworzenie nowej karty przekazania odpadów wiąże się z pewnymi umiejętnościami. Pierwszą z nich jest poruszanie się w interfejsie BDO, a drugą – właściwe uzupełnienie wszystkich rubryk. Z naszego doświadczenia wynika, że taki termin jak umiejętność doboru kodu odpadu, wskazanie numeru certyfikatu, czy pojęcie “odpad ex” może stanowić spory kłopot, szczególnie dla nowo zatrudnionych pracowników.
To osoba wykonująca transport powinien przekazać mi wszystkie dokumenty od przyjmującego.
Takie wytłumaczenie również jest często spotykane, szczególnie w momentach, w których odpowiedzialność za działania w obrębie lokalnego ewidencjonowania w BDO spada na pracowników, którzy do tej pory wykonywali pracę o innym charakterze (w szczególności wtedy, gdy nie mają kontaktu z zadaniami biurowymi). Niestety nie jest to takie proste, ponieważ za wystawienie dokumentu KPO jest odpowiedzialny podmiot przekazujący.
Sytuacje takie jak powyższe moglibyśmy na potrzeby tego artykułu mnożyć aż do listy, która zawierałaby kilkadziesiąt punktów. Jednak przekaz płynący z tych przykładów jest niezwykle prosty: większość problemów można załatwić stosunkowo szybkim, jednodniowym szkoleniem, przeprowadzonym wśród wszystkich pracowników biorących odpowiedzialność za działania w obrębie przekazywania odpadów. Najlepiej w ten sposób naświetlić sytuację osobno w każdym z oddziałów firmy, jak również w centrali, dostosowując poziom szkolenia do zadań jednostki. Przy okazji warto też poświęcić czas, odpowiadając na indywidualne pytania. Często winna jest zła komunikacja pomiędzy oddziałami a centralą firmy Praca nad tym, aby odpowiednio zaktywizować pracowników całej sieci, a szczególnie usprawnić ścieżki komunikacji pomiędzy oddziałem a centralą, to niezwykle wymagające zadanie. Pomocna może być organizowana okresowo integracja, częstym rozwiązaniem jest też wizytowanie jednostek terenowych przez pracowników centrali. Niezmiernie ważne pozostaje również dbanie o dobrą atmosferę wśród ludzi – ale to rzecz na zupełnie inny poradnik.
Skupmy się na temacie odpadów.
Największym wyzwaniem pozostaje uchwycenie tego, co faktycznie dzieje się lokalnie z transportami i zestawienie tego z dokumentami KPO w systemie. Pamiętajmy, że w tym przypadku stajemy w obliczu szeregu trudnych wyzwań logistycznych. Dotyczą one gromadzenia odpadu w magazynie, właściwego rozplanowania transportów oraz – co dla nas niezmiernie istotne w kontekście problemów poruszanych w artykule – terminowego przygotowania dokumentów. Niestety, bez ustalonego elementu nadzoru i kontroli, nierzadko dochodzi do różnych nadużyć. Dlatego rolą centrali jest zarówno dostarczanie narzędzi, jak i kontrola nad ich prawidłowym wykorzystywaniem. Często właśnie na tym polu powoli i nieświadomie budowana jest luka komunikacyjna – co istotne, można ją w każdym momencie zniwelować poprzez zaangażowanie pracowników w raportowanie oraz nadzór. Jest też jeszcze jeden sposób: aby przenieść moce przerobowe na inne zadania, można skorzystać z outsourcingu i z pomocą zaufanego partnera w jednej chwili zlikwidować wszystkie niedociągnięcia.
Musisz wdrożyć BDO?
Chcesz przeszkolić pracowników?
Potrzebujesz szybkiego audytu dla bieżącej działalności?
Aby w sposób przystępny przekazać wiedzę pracownikom, potrzebny jest doświadczony nauczyciel. Jednak jego umiejętności nie mają mieć jedynie znamion czysto pedagogicznych – sekret tkwi w tym, że najlepszymi wynikami mogą pochwalić się ci, którzy poznali już szereg problemów, nieprawidłowości i postaw pracowniczych w innych firmach. ZEME dysponuje takim właśnie personelem, gotowym w każdej chwili pojechać w każde miejsce w Polsce, jak również zebrać słuchaczy w ramach szkolenia online. Wykrycie nieprawidłowości związanych z funkcjonowaniem BDO w obrębie dużego podmiotu nierzadko wiąże się z koniecznością przeprowadzenia konsultacji prawnych. ZEME współpracuje ze specjalistami-prawnikami, którzy mają ogromną i stale aktualizowaną wiedzę związaną z wszelkimi rodzajami odpadów i ich obsługą w zakresie formalnym. Oprócz szkolenia i audytu ZEME oferuje także kompleksowe doradztwo, znacząco wychodzące poza ramy uniwersalnych planów i sztywno zestawionych reguł.
Doskonale wiemy, że każda firma ma zupełnie inny system działania oraz odmienne wyzwania – chociażby logistyczne – przed sobą. Naszą rolą jest nie tylko drobne wsparcie, ale przede wszystkim czynne działanie w imieniu partnerów, dokładnie tak, aby w konsekwencji utrzymać nie tylko porządek w dokumentacji, ale też wskazywać szanse dla przedsiębiorstwa i zoptymalizować współprace zewnętrzne. Czy BDO jest tworem, który pozostaje realnym zagrożeniem dla twojej firmy? Jeśli choćby cień takiej myśli przeszedł ci przez głowę, skontaktuj się z nami. Nierzadko wspólne przepracowanie problemów z KPO i KEO i komunikacji na linii centrala-oddziały, daje niemal natychmiastowe skutki. Inwestując w szkolenia i zwracając baczną uwagę na dokumentację, zyskać można nie tylko większy spokój, ale też większą pewność siebie wśród załogi, jak również lepszą bazę pod ewentualne zmiany prawne w niedalekiej przyszłości.